czwartek, 15 grudnia 2011

Rozdział pierwszy

Ostatnie minuty do dzwonka zdawały się być godzinami. Siedziałam w klasie biologicznej, stukając ołówkiem w ławkę. Nauczyciel kończył opowiadać o układzie pokarmowym żaby. „Fuj”, pomyślałam. Wtedy nareszcie go usłyszałam.
- Dryyyyń!
Wrzuciłam książki do torby i pierwsza wybiegłam z klasy. To miał być ten dzień. Nareszcie spełni się moje marzenie. Pójdę na pierwszą lekcję gitary. Marzyłam o tym od kiedy trafiłam do domu dziecka, gdy umarła moja mama. Byłam wtedy dziewięciolatką, więc czekałam na ten moment już od siedmiu lat. Dzięki muzyce czułam jakbym była przy mamie… Ona tak pięknie śpiewała. I grała na gitarze. Często przed zaśnięciem przypominałam sobie jak grała mi przed snem. Zresztą nie tylko wtedy. Grała kiedy tylko miała wolną chwilę. Muzyka była jej życiem i chyba przeszło to także na mnie. Uczyła mnie grać, gdy byłam mała, więc umiałam podstawowe chwyty gitarowe, jednak  to mi nie wystarczało. Chciałam łączyć śpiew z grą na gitarze w tak piękny sposób, jak robiła to moja mama.
- Hej, Amanda! – z rozmyślań wyrwał mnie głos mojej przyjaciółki Rachel.
- Hej! Jak było na fizyce?
- Weź nie gadaj… Jakaś masakra. A na biologii?
- Nie lepiej… Oglądaliśmy układ pokarmowy żaby.
- Fuj!
- No właśnie. – skrzywiłam się.
Rachel była moją jedyną przyjaciółką w szkole. Mieszkałyśmy razem w pokoju w domu dziecka. Trafiła tam mniej więcej wtedy, kiedy ja, więc znałyśmy się już bardzo długo. W domu dziecka miałam jeszcze kilka innych koleżanek, jednak żadna nie była mi tak bliska jak Rachel. A jeśli chodzi o szkołę to, no cóż… Dziewczynie z domu dziecka każdy współczuje, ale do przyjaźni się jakoś nie palą.
- To nareszcie ten dzień. – powiedziała moja przyjaciółka. – Wreszcie spełnisz swoje marzenie.
- Tak. Ale nie martw się. Na ciebie też przyjdzie czas.
- Mam nadzieję. – odpowiedziała smutno. Marzeniem Rachel natomiast było zostać choreografką. Kochała taniec. Nie ważne jaki, w każdym się odnajdywała. To był po prostu jej żywioł. Tyle razy zazdrościłam jej ruchów. No, ale ja przynajmniej miałam śpiew i od dzisiaj także gitarę. Nareszcie udało mi się nazbierać, by sobie ją kupić i opłacić lekcje.
- Hej, a może będziesz miała przystojnego nauczyciela? – zagadnęła Rachel.
- Jasne. – odpowiedziałam. – Może od razu Niall z One Direction będzie mnie uczył, co? – One Direction byli naszym ulubionym zespołem. Znałyśmy ich wszystkie piosenki na pamięć.
- Ja tam bym wolała Zayn’a…
- Tylko, że Zayn nie gra na gitarze.
- Oj tam, szczegół…
Dotarłyśmy akurat pod dom dziecka. Szybko pobiegłam do naszego pokoju zostawiając Rachel w tyle. Lekcja miała się zacząć za dwadzieścia minut, więc zjadłam w szkole więcej na lunch, żebym nie była głodna. Otworzyłam drzwi i rzuciłam torbę na łóżko. Wzięłam moją gitarę, jeszcze raz oglądając ją przez chwilę z zachwytem, po czym szybko spakowałam ją do futerału i wyleciałam z pokoju prawie przewracając Rachel.
Moje lekcje miały się odbywać w sali muzycznej w centrum kultury. Dojście zajmowało około piętnaście minut, więc nie powinnam się spóźnić. Po drodze znowu pogrążyłam się w marzeniach, dzięki temu droga bardzo szybko mi minęła i nim się obejrzałam byłam już na miejscu.
Cała podekscytowana pobiegłam do sali muzycznej znajdującej się w głębi budynku i weszłam do środka. Okazało się że jest pusta. „Najwidoczniej mój nauczyciel jeszcze nie dotarł”, pomyślałam. Usiadłam na jednym z krzeseł, wyciągnęłam moją gitarę i zaczęłam pobrzękiwać. Minęło piętnaście minut, a mojego nauczyciela dalej nie było. Nagle ktoś wpadł do klasy.
- Przepraszam za spóźnienie! – usłyszałam okrzyk z irlandzkim akcentem. Podniosłam wzrok i… ujrzałam Niall’a Horan’a we własnej osobie. Rozdziawiłam usta, a gitara wypadła mi z rąk.

27 komentarzy:

  1. zajebiście zaczynasz !! dawaj następny xD <3

    OdpowiedzUsuń
  2. super rozdział , czekam na następny i dziękuję , że czytasz i komentujesz to co pisze ;)
    pozdrawiam OneDirectionLove♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Ekstra! Daj znać jak dopiszesz następny rozdział;** O.W.

    OdpowiedzUsuń
  4. Niall jako nauczyciel? Ja tez tak chce! Na pewno bd czytała ;) proszę o info o NN an tt m_marcelina

    OdpowiedzUsuń
  5. huehuehue, zapowiada się bardzo ciekawie ^.^ Niall+ gitara= super połączenie xD [btr-here-with-me]
    @Kramel97

    OdpowiedzUsuń
  6. Super fabuła i już nie mogę się doczekać dalszych części ;D Naprawdę wciąga! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny pomysł :D
    Ciekawe co wymyślisz dalej (:
    Czekam na następny xx

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaje*iste <3
    Czekam na następny ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. genialne! podoba mi się Twój styl pisania, taki lekki i łatwy do zrozumienia a zarazem oryginalny :D czekam dziewczyno, pisz dalej! <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Też bym tak zareagowała, gdybym zobaczyła Niallera *_______* Zajebisty początek, czekam na następny! ; **

    OdpowiedzUsuń
  11. kocham to opowiadanie <3
    ale na szczęście wiem co będzie dalej bo znam autorkę <3
    hahahha, pozdrawiam Cię ! :D xd

    OdpowiedzUsuń
  12. NIE GADAJ ! NIALL HORAN ?! O.O TEŻ TAK CHCE ! <3 NORMLANIE NIE WIERZE ! CZYTAM DALEJ XD

    OdpowiedzUsuń
  13. Po prostu: WOW. Fajny pomysł, ciekawy start i świetne wykonanie :) Czytam dalej :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ulala...świetnie się zapowiada ;>
    Nie mogę się doczekać następnego <3
    pliss o info o następnym rozdziale na tt : @Martyna2027

    OdpowiedzUsuń
  15. ♥♥♥♥NIALL♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  16. cześć ! :D
    zostałaś nominowana u mnie o nagrodę LIEBER AWARD ! :D
    szczegóły znajdziesz tu: http://luckyuidiot.blogspot.com/2012/11/lieber-award.html

    OdpowiedzUsuń
  17. Dziewczyno masz zajebistego tego bloga! *.* Chciałam go skopiować by mieć co czytać w wakacje u babci a tu mi napis " kopiować się zachciało?" odpowiadam - TAK ZACHCIAŁO SIE! Możesz mi go wysłać na e-mial ? ( nie będę nigdzie wstawiać , nie dam nikomu jeśli tak powiesz )

    OdpowiedzUsuń